Klub Spinningowy Wodnik

Prosna wiosną – czyli jak zacząć sezon spinningowy.

   Czy ta zima w końcu się skończy? To pytanie na pewno wielu z nas codziennie sobie zadaje i czeka z niecierpliwością na długo wyczekiwaną wiosnę. Kilka w miarę ciepłych dni już za nami ale traktuję je raczej, jako nieśmiałą zapowiedź tego co wkrótce nastąpi. Pogoda a właściwie idąca wraz z nią, coraz wyższa temperatura powietrza a co za tym idzie i wody w rzece, jest warunkiem koniecznym aby mówić o skutecznych podchodach za wiosennymi kleniami i jaziami. Wszystkie informacje, które znajdziecie w poniższym tekście są efektem moich wypraw nad brzegami Prosny. Będąc z natury spinningowym łazikiem przez wiele lat spenetrowałem praktycznie cały bieg rzeki na odcinku powyżej Wieruszowa do ujścia wód Prosny do Warty. Piszę prawie, gdyż wciąż nieodkrytym dla mnie odcinkiem jest fragment miejski Prosny w Kaliszu. Nigdy nie przepadałem za połowami w klimatach miejskich na tle bryły np. supermarketu i dźwiękach komunikacji miejskiej. Na pewno i ta forma wędkarstwa ma swoje walory dla pewnej części wędkarzy jednak mnie to nie kręci.
   Osobiście rzekę Prosnę, podzieliłem na swoje potrzeby na dwa odcinki (górny i dolny) różniące się charakterem, jak i proporcją w ilości występowania obu gatunków ryb. Umownym punktem granicznym na rzece uznaję próg wodny w Piwonicach. Od tego miejsca patrząc pod prąd mamy rzekę bardziej dziką, nieuregulowaną, miejscami wąską i zmienną pod względem głębokości. Skuteczne spinningowanie utrudniają liczne występujące powalone do wody drzewa, podmycia brzegowe oraz kręte koryto rzeki. Rzeka płynie w szpalerze drzew, co też skutecznie utrudnia wczesnowiosennemu słońcu dotarcie do powierzchni rzeki i podgrzanie wychłodzonej, pozimowej wody. Temperatura wody ma moim zdaniem kluczowe znaczenie w przypadku wiosennych podchodów za kleniami, które są tutaj głównym celem moich wypraw. Ten odcinek i dalej w górę rzeki, pozostawiam sobie na okres, kiedy wiosna na dobre zagości w przyrodzie. Odcinek ten też wymaga pewnego niewielkiego przemodelowania naszych pudełek pod kątem warunków łowiska, jak i sposobu prezentacji przynęt.


 

  Odcinek dolny (umownie przyjęty dla własnych potrzeb) od wspomnianego progu w Piwonicach, jest znacznie ciekawszy i bardziej zróżnicowany gatunkowo. Na dobre wyniki możemy liczyć tutaj, już od momentu pojawienia się pierwszych, cieplejszych promieni słońca. Oczywiście możliwość skutecznego połowu warunkuje brak pokrywy lodowej i przynajmniej kilkudniowy okres auryz dodatnią temperaturą. Odcinek ten z kilkoma fajnymi i ciekawymi wczesnowiosennymi miejscówkami, płynnie przechodzi we fragment miejski z uregulowanym i pogłębionym na dłuższym odcinku korytem rzeki.
   Najciekawsze, moim zdaniem, fragmenty rzeki odnajdziemy jednak poniżej Kalisza. Nie będę wskazywał lokalizacji konkretnych miejscówek. Powód? Jest kilka przynajmniej. Z uwagi na kameralność Prosny i wciąż bardzo małe pogłowie kleni i jazi bardzo łatwo jest o szybkie zepsucie wskazanych miejsc, czego sobie i nikomu bym nie życzył. Niestety wiosną klenie i jazie łatwiej dają się skusić metodami tradycyjnymi i z równie przewidywanym skutkiem trafiają na patelnię miejscowych smakoszy. Wiosenne podchody to kilometrowe piesze wycieczki w samotności bądź w towarzystwie innego kleniowego napaleńca...
   Na omawianym ,,dolnym'' odcinku rzeki odnajdziemy wiele fragmentów wpisujących się charakterem w wiosenne kleniowanie. Wczesną wiosną wybieramy fragmenty wolno płynące z nieco głębszą wodą poprzedzone od góry odcinkiem łąkowym i w miarę płytkim, w którym woda najszybciej się nagrzewa. W takich warunkach najlepiej spisują się stonowane kolorystycznieo niezbyt agresywnej pracy małe woblerki. Ciekawą alternatywą może być na opisywanej miejscówce również czarny mały calowy twisterek bądź portki w ciemnym naturalnym kolorze imitujące żabkę. Przynęty prowadzimy niezbyt spiesznie wzdłuż burt i brzegowych podmyć. Pracę prowadzonej przynęty dodatkowo możemy urozmaicić, delikatnym przytrzymaniem czy tez spowolnieniem ściągania. Znakomitym dodatkiem urozmaicającym nadbrzeżny pozimowy krajobraz są pozostałości ubiegłorocznych traw wchodzące prosto do wody. Ważne aby głębokość wody w tym miejscu była nie mniejsza niż kilkadziesiąt centymetrów. Takie miejsca potrafią mile nas zaskoczyć. W miarę przybywania cieplejszych dni a co za tym idzie wzrostu temperatury wody, aktywność ryb wzrastai powoli przesuwamy się na naszych miejscówkach w kierunku płytszych, łąkowych odcinków. Tam niezmiennie prym wiodą nadal 3-4 cm smukłe woblerki w naturalnych barwach . Można pokusić się o leniwe i spokojne podanie przynęty w poprzek nurtu, co może zaowocować gwałtownym uderzeniem klenia. Rybki powoli nabierają apetytu i przestają wybrzydzać. W szczytowych fragmentach dnia, gdy słońce operuje już mocno potrafią uderzyć w chwili dotknięcia przynętyo wodę. W tym okresie łowię już tylko na krępe baryłkowate woblerki, wciąż z przewagą naturalnych barw. Przynętę podaję najczęściej w poprzek rzeki, wprost na domniemane stanowisko ryb po drugiej stronie rzeki. W przypadku braku reakcji na podaną przynętę sprowadzam ją powoli łukiem pod swój brzeg i obławiam nawisy traw - jeżeli akurat występują w tym miejscu. Tutaj możemy liczyć na delikatne branie jazia. Najlepszy okres w połowie kleni rozpoczyna się dla mnie w momencie, gdy zbierają imitacje owadów, podane wprost pod nawisy gałęzi drzew oraz gdy wchodzą na przelewy i kamienne rafki. Jest to czas, gdy wiosna jest już w pełni i bliżej nam już do lata. Jest to bardzo kolorowy okres bowiem w użyciu znajdują się wszelkiej maści imitacje wielobarwnych owadów oraz ciekawe kolorystycznie baryłki. W podanym czasie zastosowanie znajdują również obrotówki oraz wszelakiej maści gumowe robactwo. Przez okres letni i wczesnojesienny nie zmieniam już przynęti najczęściej stosuję z powodzeniem te, które sprawdziły się do tej pory. Miejscówki dobieram do aktualnie panującej aury czy tez stanu wody z czym na Prośnie różnie bywa – najczęściej jest to niżówka.
   Wczesną wiosną nie wstawajcie zbyt szybko . Wystarczy jak pojawicie się nad wodą około godziny 10-11 . Zapas czasu powinien wystarczyć na dotarcie do ulubionej miejscówki i wyczekanie momentu brań, które o tej porze trwają krótko. Pamiętajcie o cichym, spokojnym podejściu do upatrzonej miejscówki. Życie nad rzeką dopiero budzi się z zimowego odrętwienia i każdy ruch nad brzegiem rzeki zakłóca ten spokój. Wiosenne podchody to wyłącznie łowienie z brzegu. Z czasem wraz ze zmianą stanowisk ryb można pokusić się (przy sprzyjającym poziomie wody) o podawanie przynęty wprost z wody, brodząc środkiem rzeki w śpiochach. Brodząc pamiętajmy bezwzględnie o własnym bezpieczeństwie.
   Celowo pomijam kwestię doboru sprzętu bowiem jest to sprawa indywidualna każdego wędkarzai temat na inną , bardzo długą dyskusję. Może użyję sloganu ale myślę , że gdy traficie do dobrze zaopatrzonego sklepu z równie dobrym sprzedawcą to będzie połowa sukcesu. W chwili obecnej na rynku znajduje się przeogromna paleta różnorakich modeli woblerków, obrotówek i gumek, których z powodzeniem możemy wykorzystać nad rzeką. W moich pudełkach dominują wyroby krajowych producentów takich jak: Salmo, A.Lipiński, Bryka, eRka , obrotówki Mepsa, Rublexa czy też Effzety. Znakomitą część moich pudełek zajmują wyroby rękodzielnicze kolegów, jak i własne woblerowe wariacje. Pamiętajcie też, że nie ma złych przynęt - najczęściej są źle dobrane do warunków łowiska. Każda ma swój czas.


 

  Oczywiście opisane wyżej sposoby prezentacji i wyboru miejscówek są tylko przykładem na mój sposób na klenie i być może inspiracją dla kolegów chcących spróbować wiosennych podchodów. Ograniczony zasobnością tekstu oraz czasem, który mogłem mu poświęcić, mam cichą nadzieję,
że przyjemnie się Wam czytało...
   Za oknem wieje wiatr i pada deszcz. Niedługo wiosna....a klenie najpiękniej wyglądają w rzece.
   Połamania!

                                                                                                                                                                                           Carlus

 

Zebranie klubowe

Więcej…

 

,,Drapieżnik Gołuchowa'' zdjęcia

Więcej…

 

,,Piaskowy Sum'' zdjęcia

Więcej…

 

,,Zębacz Murowańca'' zdjęcia

Więcej…

 

<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 18